Witajcie Kochani! Miałam wychodzić do domu ale niestety zostaję w szpitalu.
Wczorajszy tomograf wykazał infekcję grzybiczą w płucach. Jutro czeka mnie zabieg inwazyjny pod znieczuleniem - oczyszczanie płuc. Będzie też wzięty materiał na posiew i rozpocznie się leczenie antygrzybicze.
Leczenie może potrwać przynajmniej 10 dni ale pewnie będzie dłużej. Kolejne tygodnie niestety spędzę w szpitalu. Jak lekarze poradzą sobie z grzybem to dopiero wtedy wrócimy do leczenia onkologicznego. Stan kliniczny po chemii mocno poprawił się.
Mam nową pasję. Malowanie diamentami. Polecam w ramach zajęcioterapii, rozwoju motoryki małej i ćwiczenia skupienia. Z dobrych informacji: nowotworu nie widać.
Buziaki





